23 Kwi

Cała prawda o wodzie do picia

Nie umiemy wyselekcjonować odpowiedniej dla siebie wody do picia, dlaczego?

Albowiem sugerujemy się reklamami rodzaju: „niezwykle zdrowa woda źródlana bezpośrednio z serca naszych gór”. Natomiast – woda ze źródeł jest uboga w składniki odżywcze i jest odrobinę zdrowsza od zwykłej deszczówki.

Będąc w supermarkecie, Polacy zazwyczaj wybierają wodę źródlaną. Skąd ten wybór? Bo większości z nas – termin woda źródlana dobrze się kojarzy. Lecz jest to kiepski wybór. Woda tak jak pożywienie, powinna dawać nam różne wartościowe elementy odżywcze. Innymi słowy – powinniśmy wydobyć z niej, wszystko co się tylko da (np. magnez, potas, wapń, itp.). A co ma woda źródlana? Drobne wielkości elementów mineralnych. Jest ich stanowczo za mało, – aby nasz organizm zdołał normalnie funkcjonować. Co w związku z tym robić? Powinno się zamienić swe nawyki zakupowe i zacząć wybierać wodę mineralną. Bowiem to woda mineralna, zawiera w swym zestawie mnóstwo cennych komponentów mineralnych.

Na rynku, występuje niemało wód mineralnych. Ale… Ostatnie badania pokazują, iż jedynie około 30% spośród nich – mają pozytywny wpływ na nasze samopoczucie. Z jakiej przyczyny?

Albowiem w nazewnictwie wód mineralnych, przeważa duży bałagan.

Nie wszystkie wody mineralne, mają te cenne składniki w porcjach działających pozytywnie na nasze zdrowie! Woda można określać mineralną, lecz jej spożywanie mało nam zapewnia. Tymczasem eksperci są precyzyjni. Żeby woda mineralna zdołała sprzyjająco działać na nasz organizm – musi zawierać ponad 1000 mg elementów mineralnych na 1 litr. Mało tego. Dawka magnezu powinna równać się minimum 50 mg na litr. Wapnia – powyżej 150 mg na litr. A wodorowęglanów – powyżej 600 mg w litrze. Tymczasem handlarze, uraczyli nas niezłym galimatiasem. By dobrze zbywać wodę mineralną – podzielili je na 3 podstawowe grupy. Grupa 1 – to woda mineralna nisko-zmineralizowana (mniej niż 500 mg elementów mineralnych w litrze). Grupa 2 – to woda mineralna średnio-zmineralizowana (od 500 do 1500 mg składników mineralnych na litr. I grupa trzecia – to woda mineralna wysoko-zmineralizowana (powyżej 1500 mg elementów mineralnych w litrze).

Zatem, powtórzmy to jeszcze raz. Na określenie wody mineralnej zasługuje jedynie ta, – która ma, min. 1000 mg elementów mineralnych w litrze. W związku z tym, NIE dajmy się oszukiwać! A także nie zawierzajmy określeniom, że np. ta woda mineralna to słynna francuska marka wody mineralnej! (Ponieważ ta woda ma w sobie tylko 110 mg elementów mineralnych, w tym tylko 6 mg magnezu oraz jedynie 11 mg wapnia). Niedużo tego. Trzeba sobie zadać szczerze pytanie. A mianowicie: po co w ogóle ją kupować i ją spożywać? Jak powszechna woda deszczowa, ma w sumie 60 mg komponentów mineralnych w litrze! A jak wiele składników mineralnych zawierają popularne wody źródlane? Niesłychanie mało. Taki Żywiec, ogłaszany jako „krystaliczna, zdrowa woda źródlana” zawiera 174 mg składników mineralnych w 1 litrze. Zaś Kropla Beskidu – woda źródlana – ma 369 mg pierwiastków mineralnych w 1 litrze. Jaka woda mineralna jest zdrowsza – gazowana lub niegazowana? Pod względem leczniczym, nie ma żadnej różnicy. To raczej rzecz smaku. Jedni wola wodę mineralną gazowaną – inni zaś, niegazowaną. Grunt, aby taka woda posiadała jak najwięcej minerałów (ponad 1000-1500 mg na 1 litr). Taka woda jest najlepsza nie jedynie w okresie upałów. Ale też dla osób czynnych fizycznie (np. sportowców), pań w ciąży oraz mam karmiących.

Czy istnieje jakiś minus wody mineralnej? W istocie istnieje. Powinno się zwracać uwagę na wody (zarówno źródlane i mineralne), które charakteryzuje się nazwą wody smakowej. To np. woda o smaku truskawkowym lub malinowym. Niemało ludzi je kupi, nie zastanawiając się nad ich kalorycznością. Niestety – woda smakowa, to artykuł wysokokaloryczny. W 1 litrze wody smakowej, może istnieć tak wiele kilokalorii, – co w jednym kotlecie lub 2 kg kapusty kiszonej! Toteż – ludzie odchudzające się powinni wystrzegać się popijania wody smakowej.